Wiosenny haul plus pomysły na wykorzystanie nowo zakupionych przedmiotów ;)

Małe wiosenne zakupy. Kto ich nie lubi? Oto kilka przedmiotów, które trafiły w moje ręce. Co prawda ostatnio staram się ograniczać wszelkie zakupy to jednak nie umiem sobie odmówić małych, pojedynczych, uniwersalnych przydasiów. 

Oczywiście pierwszym przydasiem, którego nie trzeba za bardzo przedstawiać są karteczki samoprzylepne. Uratowały wiele zajęć. Tym razem wybrałam w Pepco ładne, wiosenne kolory. 


Następnie coś na co chorowałam od dawna i wiecznie nie mogłam na nie trafić czyli STORY CUBES. W jednym ze swoich pierwszych wpisów opisywałam już co można z nimi zrobić (link tutaj). Jestem w posiadaniu wersji świątecznej, ale ciągle brakowało mi tego czegoś. 

 
Wcześniej pracowałam z uczniami młodszymi przez co za bardzo nie wiedziałam jak użyć kości, ale teraz kiedy pracuję z nastolatkami mam zamiar podrzucać im kości przy pisaniu krótkich form użytkowych. Kiedy pisze się mail po raz dziesiąty albo pocztówkę to sama czynność staje się nudna. Uczniowie rzucają trzema kośćmi i mają trzy słowa do umieszczenia w tekście. Tam gdzie im się podoba. Kreatywne, ciekawsze, a dla tych co nie mogą zacząć pisać i siedzą przed pustą kartką - punkt zaczepienia. Same kolory tych kostek mi się niezmiernie podobają i przywołują wiosnę. 

A jeśli mowa o wiośnie to ...



czas powitać wszelkie króliczki, kurczaczki i jajeczka. Tyle drewnianych króliczków i tylko 5 zł? Który nauczyciel przeszedłby obok nich obojętnie! Będą z nich piękne projekty plastyczno-językowe. Mogą posłużyć jako zwykła ozdoba lub nagrody dla dzieci w tym świątecznym okresie. 

Kuchenne łapki niech zostaną na razie tajemnicą, ponieważ mam pomysł na fajną grę, którą niebawem Wam przedstawię ;)



Ostatnią rzeczą, którą wpadła w moje ręce są magiczne zmazywaki. 

Co można z nimi zrobić?

1. Każdy uczeń pisze słowo, zmazuje parę liter i wrzuca do worka. Później uczniowie losują i dopisują.
2. Uczniowie rzucają kostką i wypisują tyle liter z wybranego słowa ile wypadło oczek. Można też zrobić w drugą stronę i zmazywać literki.
3. Uczniowie wypisują słowa, nie pokazują ich sobie nawzajem w parach. Następnie literują wyraz od tyłu zmazując sobie literki z wyrazu.
4. Pisanie krótkich historii jeśli uczniowie nie mają pomysłów. Nauczyciel pisze model takim flamastrem, następnie uczniowie w fazie ćwiczenia danej formy mogą wymazać słowa, którą chcąc zmienić na swoje pomysły. 

Co wpadło w Wasze ręce w ostatnim czasie?

Pozdrawiam wiosennie,
Wasz Stępniak ;)

Komentarze

Popularne posty