Z tyłu liceum, z przodu... - czyli jak przeżyłam praktykę w szkole ponadpodstawowej (+ materiały)

Ach jak to miło wrócić znowu do liceum. Serio. Było fajnie! Pierwszy dzień był strasznie stresujący jednak dałam radę. Najbardziej bałam się tego, że sama niedawno byłam w liceum i ciężko będzie wyrobić mi dystans nauczyciel-uczeń. Mój niski wzrost wcale mi w tym nie pomagał. Udało się! A efekty i ewaluację mojej osoby zobaczycie poniżej. Była całkiem zadowalająca ;)



Na co dzień pracuję z dziećmi podstawówkowymi. Bardzo lubię swoją pracę, a co za tym idzie wszystkie przebieranki, wygłupy i durnoty. Nie mam problemu, żeby biegać na boso czy założyć opaskę z uszami kota (p.s. historia prawdziwa - ostatnio moja uczennica poprosiła mnie żebym ją założyła na czas trwania zajęć). I nagle z tej kolorowej, roześmianej sali trafiam do liceum gdzie na usta ciśnie się słowo MATURA. Strach, rozpacz i zgrzytanie zębów. Moja opiekunka praktyk bardzo pomogła wtłoczyć mi się w tą szkolną społeczność. Szkoła w której odbywałam praktyki to jedno z większych i lepszych wrocławskich liceów. Liczba uczniów wynosi około 1000. Gmach szkoły jest tak wielki, że bez problemu można się w nim zgubić. Ale... DAŁAM RADĘ. 

Pierwsze zajęcia, które miałam do poprowadzenia sprawiły, że nie mogłam spać już od 5. Jednak jak tylko wyszłam na środek sali cały stres odpuścił i poszło już gładko. 

Pracowałam na podręczniku Password 1 i 2. Chciałabym w tym poście podzielić się z Wami materiałami jakie wyprodukowałam lub znalazłam w Internecie na zajęcia i zastępstwa, które prowadziłam. Załączam też jeden przykładowy konspekt zajęć. W prezentacjach pojawiają się zadania, które zostały żywcem wzięte z podręcznika, aby uatrakcyjnić ich przeprowadzenie lub zostały lekko zmodyfikowane. Kółko i krzyżyk bazuje na zadania do reported speech w Grammarway3.



Kończąc praktykę nie omieszkałam zrobić ankiety, ponieważ bardzo lubię się ewaluować. Lubię widzieć co robię dobrze, a co źle. Co uczniowie myślą o moich zajęciach.



Ta pozytywna wariatka zostanie w mojej pamięci już do końca życia ;). Wiem, że część tych ankiet może jest nieobiektywna. Jednak czasami warto przeczytać parę ciepłych słów o sobie. Warto się ewaluować! 

A Wy jak wspominacie Wasze praktyki?

Pozdrawiam,
Wasz Stępniak ;)




Komentarze

  1. Ogromne gratulacje! :) Zrobić wrażenie na licealistach, to nie takie łatwe. Kolejne koty za płoty :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty