6 gadżetów, które sprawią, że nowy rok szkolny będzie fajniejszy

Dzień dobry ;)

Wracamy do regularnego blogowania. Koniec tego wakacyjnego obijania. Oczywiście w ciągu wakacji wiele razy byłam w Tigerze, Pepco i innych sklepach, w których zostawiam pół wypłaty. Jednak coraz częściej uczę się tego, aby decydować się tylko na te najpotrzebniejsze rzeczy. Przechodząc do sedna... Chcę Wam dzisiaj pokazać parę fajnych gadżetów za bardzo małe pieniądze. 


1. Okulary (kupione w Pepco)


Kto nie chciałby patrzyć na świat przez różowe okulary? Wymyśliłam sobie, że będę ich używała przy różnych grach i zabawach żeby nominować liderów grupy. Jednak czasami uczniowie mają problem z pisaniem czy wymyślaniem historii. Osoby, które dostaną różowe okulary będą musiały napisać lub powiedzieć baaaaaardzo optymistyczną historię.

2. Szczotka do kurzy (kupiona w Tigerze)

Nigdy nie myślałam, że szczotka do kurzu na statywie sprawi mi i dzieciom tyle radości. A jednak... ;) Używam jej jako mikrofonu podczas zadawania uczniom pytań. Jest fun ;) Pomysł podpatrzyłam u jednej z lektorek w szkole, w której pracuję.

3. Piórka (kupione w Pepco)


Nie mogłam się oprzeć tym różowym piórkom, bo są... różowe. Z młodszymi grupami planuję pisać w mące albo paluszkiem albo właśnie piórkami. Jeśli pomysł Wam się podoba, ale boicie się bałaganu, nie ma nic prostszego jak - plastelina. Wystarczy rozwałkować spory placek z plasteliny i rozdać dzieciom piórka do pisania. Piórka też przydadzą się do projektów plastycznych np. można zrobić z dziećmi fajne i modne aktualnie flamingi.

4. Korektory (kupione w Pepco)


Pierwotnie wymyśliłam sobie, że kupię korektory, aby zrobić z nich zdrapki dla uczniów. Pomysł jednak wypalił w połowie. Jeśli napiszemy wyraz mocno naciskając długopisy, zakorektorujemy go, a następnie pojeździmy po tym miejscu monetą - napis powinien nam się pojawić. Jednak czasami jest słabo widoczny. Zawsze można też pisać korektorami na czas. Pokazujemy słówko lub obrazek dwóm drużyną, a liderzy piszą szybko co widzą na obrazku. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe.

5. Ołówki z dniami tygodnia (kupione w Tigerze)


Ołówki kupiłam z myślą o codziennym zaznaczaniu przy dacie jaki mamy dzień tygodnia. Można używać danego ołówka przez cały dzień, aby uczniowie opatrzyli się z pisownią (działamy podprogowo). Przy wprowadzeniu dni tygodnia można pochować takie ołówki po klasie lub zrobić z nich kręgle do zbijania. W młodszych klasach ołówek może być magiczną różdżką przenoszącą nas do danego dnia, z którego chcemy powtórzyć  materiał. Zresztą umówmy się. To ołówki. Zawsze się przydadzą. 


6. Klocki (kupione w Carrefourze)


Pierwotnie klocki miały być większe, ale cena tych mnie skusiła. Mam zamiar opisać je tak, aby uczniowie mogli dosłownie budować z nich zdania. Nie wiem jeszcze jak zrobić tak żeby klocki były jak najbardziej uniwersalne. Zamierzam użyć różnych kolorów do opisania klocków (różne części mowy = różne kolorki). 

Bez jakich gadżetów nie wchodzicie do klasy? 

Pozdrawiam, 
Stępniak ;) 


Komentarze

Popularne posty