Ogarnij się!

Hejho! Za nami już prawie półmetek wakacji. Niestety uciekają one niesamowicie szybko. W sklepach pojawia się coraz więcej artykułów szkolnych, a ja jako naczelne dziecko nie mogę się im oprzeć. Jednak dzisiaj nie o tym. Uważam się za całkiem zorganizowaną osobę, która stara się planować z wyprzedzeniem. Używam do tego różności pewnie w większości Wam znanych. Jednak może ktoś poczuje się zachęcony do lepszego organizowania czasu.



Jako nastolatka zaczęłam korzystać z kalendarza (chodzi mi o taki kalendarz, który się ze sobą nosi codziennie). Kiedyś im kalendarz większy tym lepszy. Lubiłam wszystkie kalendarze, które miały jedną stronę poświęconą na jedną datę. Baaardzo długo używałam kalendarza, który był skórzany a w środku miał spirale jak w segregatorze. Co roku można było dokupić do niego nowy wkład co sprawiało, że była to całkiem ekonomiczna opcja. Jednak z biegiem czasu kiedy moja torebka zaczęła robić się coraz to cięższa - zrezygnowałam z książkowego, ciężkiego kalendarza. W zamian w moim pokoju pojawiła się tablica korkowa z drukowanym kalendarzem.

źródło: https://www.partymika.pl/kalendarz-druku-2018/
To moje najukochańsze i najulubieńsze kalendarze. Bez nich bym zginęła. Cały 2017 i 2018 używałam tylko ich. Są super ze względu na to, że mają całe okienka do zapisywania hasłowo tego co powinno się zrobić. Moja organizacja bez nich leży. W dodatku perfekcyjnie mieszczą się na mojej tablicy korkowej. 

Co niedzielę siadam i rozpisuję swój tydzień szczególnie jeśli mam świadomość tego, że będzie on bardzo intensywny. W tym celu zawsze drukowałam sobie planer tygodniowy najczęściej stąd. Bardzo mi to pomagało w organizacji swojego czasu. Wyczytałam kiedyś, że warto planować także swój czas na odpoczynek. Od tego roku muszę stanowczo zacząć to praktykować. 

Będąc ostatnio w Tigerze (wiem, robi się to nudne ;)) kupiłam coś co porwało moje serduszko od pierwszego wejrzenia. Mianowicie jest to planer tygodniowy, po którym można pisać ścieralnym pisakiem.


Są w trzech kolorach, kosztują całe 10 zł, mają magnes z tyłu. Czego chcieć więcej? Ja planuję swój zaopatrzyć w sznureczek, aby móc go powiesić w pokoju na gwoździu. BOMBOWA SPRAWA! 

Sprawy, które są ekstra, super, hiper ważne zapisuję zazwyczaj na sticky notesach/karteczkach (zarówno tych papierowych jak i wirtualnych). Wtedy wiadomo, że sytuacja jest bardzo poważna. Jednak wskaźnik poważności sprawy jest poza skalą kiedy pojawia się notatka na... ręce. Tak szanowni Państwo. Taki mały, kilkugodzinny tatuaż pozwala mi na 110% nie zapomnieć o tym co powinnam zrobić. Najczęściej nawet nie jest to całe słowo, a pierwsza jego litera. 

Ostatnio pojawił się w sieci organizer stworzony przez GetCreative. Mega mi się podoba i szczerze rozważam jego zakup chociaż nie wiem czy będę go ze sobą codziennie nosić. Tutaj zostawiam Wam link jeśli jesteście ciekawi co kryje się w jego wnętrzu.

Koniecznie podzielcie się swoimi sposobami na organizację!

Pozdrawiam,
Stępniak ;)

Komentarze

Popularne posty