Wyskakujący Pirat

Dzień dobry. Mamy już marzec! Zaraz wiosna, króliczki, słoneczka. A po zajęciach wielkanocnych już tylko niewielki kroczek do zajęć o wakacjach. Kiedy myślę o wakacjach pierwszą myślą jaką przychodzi mi do głowy jest morze. Kto żegluje po morzach i oceanach? PIRACI!  


Kiedy w Tigerze zobaczyłam Wyskakującego Pirata stwierdziłam, że muszę go mieć. Kosztował mnie 15 złotych, a odkąd zaprosiłam go do swojej sali dzieci codziennie pytają 'Czy zagramy dziś w pirata?'.


Ten sympatyczny koleżka jest dźgany przez uczniów za pomocą sztyletów w czterech kolorach (żółty, czerwony, zielony, niebieski). W zestawie mamy 16 plastikowych noży. Kiedy gram z dziećmi pilnuję, aby pirat nie wyskoczył niespodziewanie na żadnego z uczniów. 


Co można z nim zrobić?

  • W zależności od wybranego przez ucznia koloru zadajemy pytanie - What's green? Uczeń odpowiada. Odpowiedzi mogą być dowolne. Nauczyciel może jednak narzucić konkretną kategorię jeśli zależy mu na powtórzeniu konkretnego materiału.
  • W grupach maluszków możemy zadać najprostsze z możliwych pytań - What colour is it?
  • Spell it, Write it, Show it, Read it - kolory noży odpowiadają czterem najbardziej popularnym kolorom sticky notesów. Na żółtych karteczkach zamieszczamy słowa, które są łatwe do pokazania. Na zielonych słówka, których pisownia stwarza uczniom kłopoty. Na niebieskich słowa, które są trudne do przeliterowania. Na czerwonych słówka do przeczytania, których wymowa sprawia uczniom trudności. Kolejność kolorów jest oczywiście dowolna. Po poprawnie wykonanym zadaniu mogą dźgnąć pirata.
  • Jeśli chodzi o gramatykę - pirat też da radę. Zielone noże to zdania oznajmujące, czerwone noże to zdania przeczące. Uczniowie tworzą pytania kiedy wybiorą żółty sztylet. Natomiast niebieski nóż może być dowolnym zdaniem
  • Z piratem powtórzymy też conditionale - tryb zerowy- nóż zielony itd.
  • Każdy kolor sztyletu odpowiada konkretnej kategorii poznanego wcześniej słownictwa. Uczeń wybiera kolor, wymawia słówko i wkłada nóż do beczki z piratem.


To oczywiście tylko parę pomysłów, które do tej pory przetestowałam na zajęciach. Dzieciaki oszalały na punkcie tego miłego jegomościa z lekko wczorajszym obliczem. 

Jak Wam się podoba? Gralibyście?

Pozdrawiam,
m.


Komentarze

Popularne posty