3 gry, które odkryłam na nowo w listopadzie

To już koniec listopada. Nie mam pojęcia kiedy minął i jak do tego doszło. Teraz już tylko bałwanki, gwiazdki i choinki. Jednak listopad był dość pracowitym miesiącem, w którym na nowo odkryłam parę gier. Podejrzewam, że każda z nich jest Wam dobrze znana jednak mimo swojej popularności wciąż potrafią podobać się dzieciakom. 

1. Statki

Gra, w którą można grać na milion sposobów. Zarówno ze słownictwem jak i ze strukturami gramatycznymi. W sieci można znaleźć wiele kolorowych szablonów. Jednak ja mam taki jeden 'na szybko', który wykorzystuję najczęściej. 

Tutaj przykład wykorzystania statków ze słownictwem i rymami. 

Tutaj jeden z moich ulubionych przykładów z sieci ze strony islCollective:

2. Odwrotna krzyżówka

Przygotowujecie dla uczniów krzyżówkę, która jest wypełniona i ich zadaniem jest dopisać definicje do haseł. Proste, każdy zna zasady, a jednak wprowadzamy element zaskoczenia. U maluchów definicje można zastąpić rysunkami.

3. Bombs, hearts and guns

Kiedy pierwszy raz ktoś tłumaczył mi tę grę byłam załamana. Nie bardzo rozumiałam jak to działa i dlaczego może być fajne. Ta gra to w dużym skrócie coś pomiędzy statkami a kółkiem i krzyżykiem. 
Od początku. Potrzebujemy minimum 2 grupy. Przygotowujemy planszę dla nauczyciela i dla uczniów. Nauczyciel na całej planszy rozmieszcza bomby, serca i pistolety. Każda drużyna zaczyna z trzema życiami. Bomba = utrata życia przez drużynę. Serce = dodatkowe życie. Pistolet = drużyna, która trafiła na pistolet wybiera, której drużynie przeciwnej zabiera życie. Gra w bardzo fajny sposób utrwala między innymi struktury gramatyczne. A poniżej możecie zobaczyć przykład planszy dla uczniów i dla nauczyciela.

Uczniowie, aby wytypować pole układają zdanie np. My cat is bigger than yours. My phone is the best.




A Wy w jakie gry moglibyście grać bez końca?

Pozdrawiam,
m.

Komentarze

Popularne posty