Czy Finowie powinni uczyć nas jak uczyć?

Hej! Kolejny październikowy tydzień za nami. Jesień w pełni i wieczory coraz dłuższe. Dlatego ostatnio dużo czytam choć nie mam na tę czynność zbyt dużo czasu. Najczęściej robię to w tramwaju jadąc czy do pracy czy na uczelnię. Pewnego dnia scrollując facebookową tablicę natknęłam się na wywiad w radiowej Trójce o pewnej książce. Przykuł on moją uwagę tym bardziej, ponieważ dotyczył nauczania, a dokładniej mówiąc nauczania w Finlandii. Już na studiach mówiono mi jak fiński system edukacji jest dobry i innowacyjny. W mojej głowie urósł on do utopijnego miejsca bez zadań domowych gdzie uczniowie są zawsze uśmiechnięci i gotowi do pracy. Od razu pobiegłam po książkę "Fińskie dzieci uczą się najlepiej" autorstwa Timothy'ego D. Walkera. Skonfrontowałam wyobrażenia z rzeczywistością przedstawioną przez autora i śpieszę Wam opowiedzieć o książce i moich spostrzeżeniach. 


Gdyby ktoś zaproponowałby mi pracę w Fińskiej szkole - już pakowałabym manatki. Dlaczego? Od tej książki bije spokój, którego brakuje w mojej pracy. Ciągła gonitwa za terminami, uzupełnianiem dzienników etc. Nie mówię, że Finowie tego nie robią. Oni po prostu potrafią oddzielić grubą kreską czas pracy od czasu wolnego/czasu dla rodziny. Co więcej, autor często podkreśla jak ważna jest współpraca i wymiana doświadczeń między nauczycielami. Nie mówię, że tak się nie dzieje w Polsce. Mamy wiele grup na facebooku. W szkole, w której pracuję, dostaję także dużo wsparcia. Jednak wydaje mi się, że nauczyciele jako grupa zawodowa nie potrafią się zgrać. 

Co do samej zawartości, musiałam czytać z kolorowymi znacznikami pod ręką, ponieważ znalazłam parę bardzo inspirujących pomysłów, które będę chciała wprowadzić w swoich grupach. Czasami nie są to jakieś wymyślne odkrycia na miarę Ameryki. Jednym z pomysłów, które tak bardzo mi się spodobało jest sposób oceniania prac pisemnych. Nauczyciel przygotowuje prace jak w galerii sztuki. Wiesza je na ścianach przyporządkowując konkretne numeru. Uczniowie chodzą po sali z dwoma samoprzylepnymi karteczkami. Na jednej wypisują błędy językowe (jeśli takie zauważą) lub rzeczy które im się nie podobają na drugiej karteczce - to co im się podoba w danej pracy. Pamiętajmy żeby imiona twórców nie były widoczne dla uczniów. Później twórcy ściągają swoje prace i czytają feedback. Wiadomo, nauczyciel musi to kontrolować, ale w pewnym wieku ważniejsze jest opinia rówieśników niż nauczyciela. Odciąża to trochę nas, a dla naszych uczniów może być to bardziej wartościowa forma. 


Autor opisuje czasami bardzo proste zasady, o których zdarza nam się zapominać. Mam tu na myśli wietrzenie sali. Jestem dość czuła na zapachy i bardzo często mi gorąco, dlatego w mojej sali okno jest uchylone non stop, ale zdarza się że wchodzę do sali gdzie siedzi trzydzieści osób, a okna szczelnie zaryglowane. W Fińskich szkołach podobno dzieci wychodzą na przerwy na dwór. Czy deszcz, trzaskający mróz, a może pełne słońce przerwy trwające dłużej niż w polskiej szkole spędzają na świeżym powietrzu. Co więcej spośród uczniów są wytypowani nadzorcy zabaw dla młodszych. Super ekstra inicjatywa!

Autonomia. Modne słowo. Finowie jednak wiedzą jak wdrożyć je zarówno w życie szkolne jak i pozaszkolne. Chciałabym się szczególnie skupić na tym drugim. Który z Waszych siedmioletnich podopiecznych wraca sam do domu? Żaden. A fińskie dzieci po ostatnim dzwonku pakują się, wsiadają w metro i jadą SAME do domu. Nawet te najmłodsze. 


Czy warto kupić tę książkę? Tak. Czy będę do niej wracać? Tak. Lekka lektura, miło napisana. Cena też niezbyt wielka. Wiem, że niektórzy z Was się ze mną nie zgodzą co do powyżej poruszonych wątków. Weźcie wtedy pod uwagę, że dopiero zaczynam swoją nauczycielską karierę. Jednak chciałabym być takim nauczycielem, dla którego dobro i rozwój ucznia są najważniejsze.

Czytaliście? Zachęciłam Was do lektury? Z czym się nie zgadzacie? Komentujcie! 

Pozdrawiam, 
m.

Komentarze

  1. Bardzo dziękuję za tę recenzję. Cieszę się, że poruszyłaś ten temat. Wszystko, o czym piszesz, moim zdaniem jest niesamowicie ważne w procesie edukacji dzieci, a także podczas pracy nauczycieli. Chętnie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty