Bat vs bon - czyli motywowanie uczniów podczas zajęć

Motywacja - bardzo modne słowo. Czy dzieci trzeba motywować? Czy wystarczy od czasu do czasu powiedzieć well done, good job etc.? Byłam kiedyś na fajnym szkoleniu, na którym dowiedziałam się, że można źle motywować. Dało mi to do myślenie i od tamtej pory zaczęłam szukać efektywnych sposób motywacji uczniów. Dużo czasu spędzam nad szukaniem sposobów na zdyscyplinowanie i jednoczesne zmotywowanie uczniów do czynnego uczestnictwa w zajęciach, ponieważ uważam, że zmotywowane dzieci łatwiej jest zdyscyplinować. Pomysł bonów został mi podsunięty w jednej z rozmów i stwierdziłam, że go wykorzystam. A oto efekty:

Bony stworzyłam w programie PicMoneky. Wzór którego użyłam to Victorian Labels.


Możliwości wyboru jest wiele ;) Następnie zaczęłam wpisywać co takim bonem możemy zyskać.




Uczeń, który zapomniał zadania domowego może wykorzystać bon i nie dostać minusa za jego brak. Dodatkowe punkty można wykorzystać na sprawdzianach i kartkówkach. Był też bon, który pozwalał na picie (bez pytania) podczas zajęć. Lecz właściwie można wpisać tam wszystko co tylko zmotywuje naszych uczniów. 

Jak zdobyć bon?

Mogą to być nagrody:
* jeśli zdobędzie się określoną liczbę plusów na zajęciach 
* jeśli zdobędzie się określoną ocenę na sprawdzianie/kartkówce/teście
* jeśli uczeń nie zostanie ani razu upomniany na zajęciach
* jeśli uczeń na zajęciach będzie używał tylko języka obcego 

Moja grupa polubiła bony. Lubią je zdobywać. Ich ulubiony to oczywiście ten z możliwością braku zadania domowego ;) 

Ja akurat określiłam czas w jakim należy taki bon spożytkować. W moim przypadku są to dwa miesiące. 

A wy jak motywujecie/dyscyplinujecie uczniów? Wszelkie nowe pomysły mile widziane w komentarzach ;)

Pozdrawiam wiosennie,
m.



Komentarze

Popularne posty