Recykling starej gry? Czyli nowy życie Scrabble

Kto nie grał nigdy w scrabble? Ja jako dziecko uwielbiałam tę grę i mam z nią milion cudownych wspomnień. Ostatnio szukając czegoś w domu znalazłam moją starą grę. Jej stan zostawia wiele do życzenia. Literki są niekompletne, a plansza bez śrubek. Jednak stwierdziłam, że dam grze drugie życie.

Literki jeździły już ze mną na kolonie. Używałam ich wtedy jako podzielaczy na grupy. Czyli osoba z A szuka osoby z A itd.

Na dzisiejszych zajęciach w małej grupie użyłam zarówno kostek jak i podstawek na literki. Podzieliłam uczniów na dwie grupy. Pokazywałam wyraz i ich zadaniem było ułożyć dany wyraz na czas na podstawce. Są to 7latki, więc nie piszą jeszcze zbyt sprawnie. W ten sposób przemyciłam pisanie na zajęciach w atrakcyjny dla nich sposób. Oczywiście można wydrukować alfabet, zalaminować i pociąć lub kupić parę kompletów literek magnetycznych i wykonać podobne zadanie. Niestety, ilość literek w zestawie jest ograniczona, więc trzeba przemyśleć czy dzieciaki będą mogły ułożyć dane słowa nie wyrywając sobie z rąk kostek ;) 

Innym sposobem może być rozdanie dzieciom pewnej ilości kostek i poproszenie ich w grupach/parach o ułożenie: a) jak największej ilości słówek b) jak najdłuższych słówek c) jak największej ilości słówek związanych z tematem lekcji. 

Używając planszy można też zagrać z dziećmi w tzw. deszcz. Przyczepiamy na szczycie planszy słowo wyjściowe np.
Rozdajemy uczniom losowe kostki i liczymy na ich kreatywność ;) Taka gra sprawdzi się jako warm-up. 

Jeśli grupa jest na tyle zaawansowana i mamy na to czas można zagrać w tradycyjne scrabble.

Pozdrawiam,

m.

Komentarze

Popularne posty