Twister na palce i lekcja języka angielskiego

Ostatnio będąc w Tigerze (kopalni wszelkich pięknych dupereli) znalazłam Twister'a, ale takiego na palce. W głowie ruszył proces myślowy i pomyślałam, że ta tania gra może przydać mi się na zajęciach językowych. Gra nie różni się od tradycyjnego Twistera niczym oprócz rozmiaru. A wygląda następująco:



Pomysły na wykorzystanie gry na lekcji językowej:
1. Powieś na tablicy kartki w czterech kolorach (zielony,żółty,czerwony,niebieski), a pod kartkami obrazki albo wyrazki (mogą być przyczepione tyłem, tak żeby uczniowie nie widzieli co się na nich znajduje). Uczeń zakręca kołem i odkrywa wyraz/obrazek z tablicy. Mówi/czyta co wylosował. Zabawa dobra do utrwalania słownictwa.
2. Gra drużynowa - robimy wszystkie powyższe kroki, lecz dzielimy grupę na dwie drużyny. Każda odgadnięte słówko to punkt. Przyda się przy powtórce materiału na przykład z całego semestru. Każdy kolor może określać konkretne słownictwo (np. zwierzęta - niebieski, żółty - jedzenie itd.)
3. Gra z bonusem - jeśli mamy mało słówek to kolor różowy (lub każdy inny) można oznaczyć jakimś bonusem. Każda osoba, która wylosuje różowe pole - traci kolejkę, wybiera kolor dla następnej osoby, traci punkt ... Tutaj wariacji może być wiele. 
4. Gramatyka i Twister - w starszych grupach, które znają już parę czasów gramatycznych czy konstrukcji możemy napisać na tablicy zdanie wyjściowe np. Lubię jeść słodycze. Kolor żółty - przekształć zdanie na czas przeszły, kolor zielony - przekształć zdanie na czas przyszły itd. 

Jeśli macie małe grupy, można przynieść pełnowymiarowego Twistera i urozmaicić zabawę o walor językowy ;)

Pozdrawiam,

m.

Komentarze

Popularne posty